Menedżer danych Google Ads bez obowiązkowego haszowania - co się zmienia od 16 listopada 2026

Od 16 listopada 2026 r. Menedżer danych Google Ads nie będzie wymagał haszowania danych klientów (SHA-256). Dane będą szyfrowane i dopasowywane w zaufanym środowisku wykonawczym. Wyjaśniamy, co to oznacza dla list klientów i konwersji rozszerzonych.

19 października 2026 4 min czytania

Maria Połczyńska - Senior Performance Ads Specialist, Up Blue
Maria PołczyńskaSenior Performance Ads Specialist
Z tego artykułu dowiesz się:
  • co zmienia się w Menedżerze danych Google Ads od 16 listopada 2026 r.,
  • czym jest zaufane środowisko wykonawcze (TEE) i jak Google dopasowuje w nim dane,
  • czy musisz zmienić importy z CRM, przesyłanie plików albo integrację przez API.

Od 16 listopada 2026 r. Menedżer danych Google Ads przestanie wymagać, żeby dane klientów były wcześniej zahaszowane algorytmem SHA-256. Domyślnie będzie przyjmował dane w postaci zaszyfrowanej i przetwarzał je w zaufanym środowisku wykonawczym (TEE). Google poinformował o tym reklamodawców w wiadomości e-mail. Dotychczasowe połączenia i harmonogramy importu działają dalej, więc nie musisz nic robić.

Kogo dotyczy zmiana

Zmiana dotyczy kont, które importują własne dane klientów offline przez Menedżera danych Google Ads, czyli przede wszystkim:

  • listy klientów (Customer Match) - kierowanie reklam na osoby z Twojej bazy,
  • konwersje rozszerzone - dokładniejszy pomiar konwersji dzięki danym, które klient podał, np. adresowi e-mail.

Obejmuje wszystkie źródła danych offline w Menedżerze danych: połączenia z systemami CRM, importy z chmury, ręczne przesyłanie plików i interfejs Data Manager API.

Co dokładnie się zmienia

Do 15 listopada 2026Od 16 listopada 2026
Haszowanie SHA-256 przed wysłaniemwymaganeniewymagane, ale nadal możliwe
Forma danych domyślniezahaszowanezaszyfrowane
Gdzie odbywa się dopasowaniew zaufanym środowisku wykonawczym (TEE)

Google wyjaśnia, że w zaufanym środowisku wykonawczym dane są odszyfrowywane, normalizowane i porównywane z danymi kont Google. Rekordy, dla których znaleziono dopasowanie, są oznaczane jako dopasowane i wykorzystywane do kierowania oraz pomiaru w kampaniach.

Dlaczego Google to zmienia

Haszowanie po stronie reklamodawcy ma jedną słabość: wymaga, żeby dane były przed haszowaniem sformatowane dokładnie według zasad Google - np. bez spacji, małymi literami, z numerem telefonu w odpowiednim formacie. Wystarczy drobna różnica, np. wielka litera w adresie e-mail, a zahaszowany rekord już się nie dopasuje. Kiedy Google sam normalizuje dane w bezpiecznym środowisku, takich błędów jest mniej, a według Google dopasowanie jest dokładniejsze.

Czy musisz coś zrobić

Nie. Google podkreśla, że:

  • jeśli wysyłasz dane wcześniej zahaszowane (SHA-256), możesz robić to dalej,
  • dotychczasowe połączenia danych offline, automatyczne importy i harmonogramy przesyłania plików działają bez zmian.

Warto jednak przy okazji przejrzeć listy klientów i importy konwersji: sprawdzić odsetek dopasowania, datę ostatniego udanego importu i to, czy przesyłasz dane tylko za zgodą klientów, zgodnie z zasadami Google dotyczącymi list klientów. Jeśli do konwersji z CRM używasz identyfikatora kliknięcia, przyda się też nasz artykuł o tym, czym jest GCLID i jak sprawdzić, czy działa.

Kampanie oparte na danych własnych, np. z list klientów i konwersji offline, konfigurujemy w ramach usługi prowadzenia kampanii Google Ads.

Najczęściej zadawane pytania

Czy po 16 listopada mogę dalej haszować dane SHA-256?

Tak. Google zostawia tę możliwość - zmienia się tylko to, że haszowanie przestaje być wymagane.

Czy moje automatyczne importy z CRM przestaną działać?

Nie. Według Google istniejące połączenia, automatyczne importy i harmonogramy przesyłania plików działają dalej bez zakłóceń.

Czy Google widzi moje dane klientów w postaci jawnej?

Dane są odszyfrowywane wyłącznie wewnątrz odizolowanego sprzętowo środowiska, które służy do dopasowania. Google opisuje, że nikt, łącznie z Google, nie ma dostępu do danych w trakcie tego przetwarzania.

Czytaj dalej